W tym odcinku opowiem, z jakich elementów składają się strategie, które ja tworzę.

Jeśli wolisz wersję pisemną – znajdziesz ją poniżej. Miłego czytania 🙂

Transkrypcja nagrania

Jest wiele szkół i wielu ekspertów. Popełniono wiele książek na ten temat i każda wnosi coś dobrego do świata marek. Są oczywiście osoby, które stworzyły wielkie biznesy bez żadnej strategii, ale nie chcę Cię martwić – ci ludzie przeważnie mają zmysł strategiczny i taka strategia, nawet nieświadoma, gdzieś u nich w głowie jest. Nie znaczy to, że jeśli nie masz zmysłu – nie warto zajmować się tematem – wręcz przeciwnie, szersze myślenie o swojej marce i biznesie jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

Zgłaszają się do mnie marki osobiste, mniejsze firmy produkcyjne, usługowe – przeważnie z prośbą o uporządkowanie chaosu, ale często (i to chyba lubię najbardziej) – z zupełnie nowym tematem.

Dzisiaj opowiem Ci, z jakich elementów składają się strategie, które ja tworzę.

Fundamentem, na jakim buduję, są trzy elementy:

1. CZŁOWIEK

Co za tym idzie zmiana perspektywy z „ja i mój biznes” na „klient i jego potrzeby”. Wychodzę z założenia, że ludzie ostatecznie i tak kupują od ludzi i biznes oparty na relacjach jest bardziej satysfakcjonujący i zwyczajnie bardziej skuteczny. Poza tym, jestem moderatorem metodyki design thinking – zorientowanie na człowieka w projektowaniu przydaje się w pracy strategicznej bardzo. Kto mnie zna, wie, że rozmowy i badanie potrzeb jest elementem pracy strategicznej. To kawałek, który odpuszczam w wyjątkowych przypadkach.

2. WARTOŚCI

Marka zbudowana na wartościach jest ponadczasowa i ma tę magiczną moc jednoczenia wokół siebie ludzi. Wzbudza emocje, współdzieli emocje, skłania do interakcji i lojalności. Jak to mówił Joey w Przyjaciołach: what’s not to like? 🙂

3. DOŚWIADCZENIA

Doświadczenie angażuje wszystkie zmysły, budzi emocje, powoduje efekt wow. Doświadczenie to podróż, a każda podróż jest zaplanowana. Warto poświęcić czas, aby to zrobić.

ZASADNICZE CZĘŚCI STRATEGII

Przejdźmy do samej strategii. Wyodrębniam 6 zasadniczych części. Przenikają się wzajemnie, uzależniając od siebie lub dopełniając. Ale dla porządku są ponumerowane i realizowane w kolejności:

1. Dzisiaj

Zawsze trzeba wyjść od punktu, w jakim marka znajduje się tu i teraz. Analizuję jej kondycję, elementy, aktualny sposób komunikacji w poszczególnych kanałach a także elementy identyfikacji wizualnej. Rozmawiamy o grupie docelowej i części biznesowej (na czym najlepiej zarabiasz, gdzie masz trudności, z kim konkurujesz i na jakim rynku działasz).

Tutaj niezawodnym narzędziem jest stara dobra analiza SWOT – pozwala usystematyzować wiedzę na temat firmy. Podczas analizy widać wyraźnie słabe i mocne strony marki/firmy vs szanse i zagrożenia płynące z zewnątrz. Miks tych 4 elementów pozwala uchwycić całość z lotu ptaka, dostrzec zależności pomiędzy rynkiem a marką.

2. JUTRO

Wiesz już w którym miejscu jest Twoja marka – czas ustalić punkt, do którego ma dojść.

Na tym etapie pada fundamentalne DLACZEGO.

Tak, lubię Simona Sineka i Tobie również radzę go polubić. 🙂

Serio, ludzie mają ogromny problem z ustaleniem po co właściwie chcą prowadzić biznes. A bez tego ciężko cokolwiek zaplanować, ciężko się w coś zaangażować i coś doprowadzić do szczęśliwego finału.

To jest etap, w którym wyodrębnia się misję i wizję: po co i dokąd chcę dojść w czasie x. To bardzo niedoceniany punkt, chyba już tylko wdrożenie budzi podobne emocje. 🙂

Od jakiegoś czasu umieszczam w strategiach dodatkowy punkt: Marka odpowiedzialna – CSR/stosunek do ekologii. Biznesy działające w 100% online mają niewielki wpływ na środowisko naturalne, ale już każdy biznes, który cokolwiek produkuje/wydaje/wysyła/wymaga transportu i surowców – już tak.

I tutaj oczekuję jasnej deklaracji. Wiadomo, nie jesteś Ikeą, która z racji skali może czynić kroki widoczne i odczuwalne dla planety tu i teraz.

Myślę jednak, że nadzór 7 pokoleń to zasada, którą można zastosować w każdym biznesie. Każdy biznes, bez względu na wielkość może zdecydować jaki chce mieć wpływ na środowisko naturalne. I każdy, nawet najmniejszy krok się liczy. Możesz pakować swoje książki ekologicznie, możesz zachęcać swoich pracowników do korzystania z transportu miejskiego w drodze do pracy, zminimalizować ślad węglowy ustanawiając wysyłkę darmową od wyższej kwoty prosząc klientów, aby zamawiali wspólnie ze znajomymi. Brzmi dziwnie? Jeśli prowadzisz biznes oparty na wartościach – nie zdziwi to Twoich odbiorców.

Nie martw się, jeśli w tej chwili nic nie przychodzi Ci do głowy – to jest temat to wspólnych przemyśleń.

Ale jeśli powyższe kwestie masz w nosie – prawdopodobnie nie będziemy nigdy razem pracować.

3. PROJEKT MARKA

Zaczyna się to, co tygryski lubią najbardziej: architektura marki. W tym miejscu ustalam takie kwestie jak:

  • Grupa docelowa – z kim chcę pracować? Z kim nie chcę? – bardzo ważne, ale nie będę o tym teraz mówić. Poświęciłam temu cały 2 odcinek podcastu i wałkowałam ten temat przez 30 stron narzędziownika, który możesz bezpłatnie pobrać TU – zachęcam.
  • Atrybuty marki: DNA, a więc taka dusza, rdzeń marki, wartości, wyróżniki, obietnica marki, osobowość, claim.
  • Jeśli zachodzi potrzeba – w tym miejscu też ustalamy co dalej z identyfikacją wizualną, co do wymiany, co do poprawki. Wszystko musi być bowiem spójne z tym, co jest zawarte w DNA marki.

Uwaga, to wszystko ustala się nie z palca, tylko po dogłębnej analizie!

4. DOŚWIADCZENIA

Ktoś, kto słuchał 5. odcinka oraz 6. odcinka wie, że jako moderator design thinking, używam narzędzi z tej metodyki – między innymi do analizowania ścieżki klienta jak i potem do projektowania doświadczeń marki. Kto nie słuchał – niech sobie je włączy i spróbuje tego na własnym kliencie, bo to odcinek warsztatowy.

Marka jest autentyczna, wielka i silna wtedy, kiedy spełnia swoje obietnice. Na każdym etapie konstruowania strategii marki, w tym obietnicy – musimy się zatrzymać i zastanowić w jaki sposób udowodnić odbiorcy, że to co mówimy, jest prawdą.

Każdy punkt styku z marką powinien być starannie zaplanowany po to, aby doświadczenie klienta było takie lub lepsze, niż nasza obietnica.

5. STRATEGIA KOMUNIKACJI

Tutaj zastanawiamy się nad tym, jakie cele stawiamy przed komunikacją. Co konkretnie chcemy osiągnąć i co komu powiedzieć.

A potem dobieramy kanały komunikacji i tworzymy plan – gdzie i w jakiej postaci powinna się pokazać marka.

Określamy też jakim mówić językiem (tak zwany tone of voice).

Brzmi niewinnie, ale to dosyć rozległy temat.

6. PLAN MARKETINGOWY

Najprościej mówiąc – plan wszystkich aktywności w czasie x.

7. WDROŻENIE

Ostatni punkt (mój ulubiony) i temat rzeka.

Ludzie oczekują od stratega, że stworzy markę i naciśnie magiczny guzik i wszystko zadzieje się samo. Albo że strateg sprzeda za nich produkt, albo zaprojektuje lejki sprzedażowe.

Nie: strateg pomaga Ci ustalić, czym jest, a czym nie jest Twoja marka, dokąd powinieneś zmierzać, ale idziesz tą drogą sam.

Sam musisz publikować posty, sam pisać, tworzyć, sprzedawać, wprowadzać nowe kolekcje, wchodzić we współprace, produkować.

Słowo klucz: konsekwencja.

I regularność.

Dostałam ostatnio w ankiecie pytanie: jak się zmotywować do wdrożenia strategii?

Odpowiadam: zacznij działać, rób to regularnie przez kilka miesięcy i przestaniesz szukać motywacji, bo efekty przyjdą same. A Ty nie będziesz miał w co rąk włożyć.

Czego Ci serdecznie życzę 🙂

Już we wrześniu organizuję 4 dniowe bezpłatne wyzwanie strategiczne pod hasłem: uporządkuj temat swojej grupy docelowej. Będzie to wstęp do kameralnych warsztatów strategicznych online dla wszystkich, dla których praca 1:1 ze mną jest z różnych powodów nieosiągalna, ale które czują, że muszą zając się tematem swojej marki i komunikacji. Już teraz możesz zapisać się na wyzwanie na TU

Pamiętaj, małe biznesy mogą mieć wielkie strategie.